Skala i przyczyny fałszerstw dokumentacji organów bezpieczeństwa Państwa oraz wpływ tych działań na sądowe postępowania lustracyjne

Bielsko-Biała, dnia 31.07.2017r.

 

Ustawa z 18 października 2006 roku o ujawnianiu  informacji o dokumentach organów bezpieczeństwa państwa z lat 1944-1990 oraz treści tych dokumentów (tekst jednolity Dz. U. 2016.1721 (dalej „ustawa lustracyjna”) określa zasady i tryb ujawniania zarówno informacji o tych dokumentach, treści tych dokumentów, oceny zgodności z prawdą oświadczeń dotyczących pracy lub służby w organach bezpieczeństwa państwa lub współpracy z tymi organami w okresie od dnia 22 lipca 1944 roku do dnia 31 lipca 1990 roku. Obowiązek złożenia oświadczenia o pracy lub służbie w organach bezpieczeństwa lub o współpracy z tymi organami w okresie do 31 lipca 1990 roku mają osoby, które są osobami pełniącymi funkcje publiczne wymienione w ustawie, urodzone przed dniem 1 sierpnia 1972 roku (w tym katalogu mieszczą się też prawnicy, w tym adwokaci i radcowie prawni). Powyższe unormowania wykazują, iż upłynęło już 27 lat od ostatniej daty, od której ustawa wlicza pracę i służbę w organach bezpieczeństwa państwa komunistycznego oraz współpracy z tymi organami, a najmłodsi z lustrowanych ukończyli co najmniej 45 lat.

 

O ile „ustawa lustracyjna” nie budzi istotnych wątpliwości w odniesieniu do byłych funkcjonariuszy aparatu bezpieczeństwa, których dokumentacja pracownicza lub obejmująca stosunek służbowy była prowadzona na podstawie obowiązujących w okresie Polskiej Rzeczypospolitej Ludowej ustaw i dokumentacją tą dysponowali oraz dysponują także funkcjonariusze, na przykład w celach emerytalno-rentowych, o tyle z zupełnie inną sytuacją mamy do czynienia w przypadku osób uznanych przez prokuratora biura lustracyjnego lub prokuratora oddziałowego biura lustracyjnego Instytutu Pamięci Narodowej za współpracowników, a które to osoby w złożonym oświadczeniu lustracyjnym podały, iż nie były współpracownikami organów bezpieczeństwa państwa.

 

Uznanie przez prokuratora Instytutu Pamięci Narodowej, iż oświadczenie jest niezgodne z prawdą, skutkuje - winno skutkować - skierowaniem do Sądu Okręgowego Wydziału Karnego wniosku o wszczęcie postępowania lustracyjnego. Sąd rozpatrujący i orzekający w sprawie działa w składzie trzech sędziów, stosując do postępowania lustracyjnego, w tym odwoławczego oraz kasacyjnego, odpowiednio przepisy kodeksu postępowania karnego. Zasadnicze znaczenie dla sądów ma treść art. 3a ust. 1 „ustawy lustracyjnej” w powiązaniu z wyrokiem Trybunału Konstytucyjnego z dnia 11 maja 2007 roku (sygn. akt K 2/07),  w którym to wyroku Trybunał ustalił, iż aby sąd mógł przyjąć, że zostały zrealizowane przesłanki (warunki) tajnej współpracy zawarte w treści art. 3a ust. 1, nie wystarczy samo wyrażenie woli współdziałania z organami wymienionymi w tym przepisie, lecz konieczne są także faktyczne działania świadomie urzeczywistniające podjętą współpracę, a współpraca ta musiała spełniać pięć poniższych warunków:

1. musiała polegać na kontaktach z organami bezpieczeństwa państwa i przekazywaniu tym organom informacji;

2. musiała mieć świadomy charakter, co oznacza, iż osoba lustrowana musiała zdawać sobie sprawę, że osoba, z którą nawiązała kontakt, jest funkcjonariuszem (przedstawicielem) jednej ze służb wymienionych w ustawie,

3. współpraca winna być tajna, co oznacza, iż fakt nawiązania współpracy i jej przebieg ma pozostać tajemnicą, w szczególności wobec tych osób i środowisk, których dotyczyły przekazywane informacje;

4. współpraca musiała wiązać się z operacyjnym zdobywaniem informacji przez służby wymienione w ustawie;

5. współpraca nie mogła ograniczać się do samej deklaracji woli, lecz winna była materializować się w świadomie podejmowanych konkretnych działaniach, w celu urzeczywistniania podjętej współpracy, a co za tym idzie, za niewystarczające uznać należy samo wyrażenie zgody w przedmiocie nawiązania i zakresu przyszłej współpracy, a konieczne natomiast jest podjęcie konkretnych działań opowiadających wyżej wskazanym kryterium i składających się na rzeczywiste współdziałanie z organami bezpieczeństwa.

 

Sądy w postępowaniach lustracyjnych opierają się na dokumentacji przedłożonej przez prokuratorów biur lustracyjnych IPN, w tym, przede wszystkim, na materiałach wytworzonych przez funkcjonariuszy organów bezpieczeństwa państwa, w ramach których to materiałów zdecydowaną większość stanowią materiały wytworzone przez służbę bezpieczeństwa, będącej odrębnym pionem organizacyjny, w strukturach Milicji Obywatelskiej, działającym w ramach Ministerstwa Spraw Wewnętrznych. Celowo użyto słów „materiały wytworzone”, ponieważ w części postępowań lustracyjnych sądy, w sposób niebudzący wątpliwości, ustalały zarówno wytworzenie przez funkcjonariuszy informacji o nie mających miejsca zdarzeniach (stanach faktycznych), przypisywanie konkretnym osobom informacji, których te osoby nigdy nie przekazały, podrabianie lub przerabianie przez funkcjonariuszy dokumentacji, a nawet wytwarzanie całej istniejącej w sprawie dokumentacji, począwszy od etapu opracowania kandydata na tajnego współpracownika do momentu zakończenia współpracy. Powyższe  fałszerstwa znalazły także potwierdzenie w wypowiedziach byłych funkcjonariuszy.

 

Par. 13 pkt 6 Instrukcji pracy operacyjnej, stanowiący załącznik do Zarządzenia nr 006/70 Ministra Spraw Wewnętrznych z dnia 1 lutego 1970 roku w sprawie pracy operacyjnej Służby Bezpieczeństwa resortu spraw wewnętrznych stawiał wymaganie, iż wszystkie informacje udzielane przez tajnego współpracownika powinny być sporządzone osobiście przez niego w formie pisemnej, a jeżeli z uzasadnionych przyczyn informacje te nie mogą być przekazane w tej formie, powinny być utrwalone w formie nagrania dźwięku lub obrazu z użyciem technik operacyjnych. Trwałe lub  powtarzające się odstąpienie od tych zasad mogło wystąpić wyłącznie w wyjątkowych wypadkach.

 

W praktyce pracy operacyjnej SB te „wyjątkowe wypadki” miały taki zasięg, iż dokumentacja części postępowań lustracyjnych wykazuje, iż to sporządzone przez TW osobiście w formie pisemnej informacje stanowiły często mniejszość w odniesieniu do notatek sporządzonych przez funkcjonariuszy, zawierających informacje jakoby uzyskane od TW. Jednym z przykładów takiej praktyki jest dokumentacja postępowania lustracyjnego przed Sądem Okręgowym w Katowicach, w którym to postępowaniu dokumentacja wykazała, że lustrowany sporządził własnoręcznie dwie informacje, natomiast prowadzący lustrowanego funkcjonariusz sporządził 7 notatek zawierających informacje uzyskane jakoby od lustrowanego - pomimo braku wystąpienia jakichkolwiek okoliczności uzasadniających odstąpienie od zasady własnoręczności informacji TW. Co najistotniejsze w tej sprawie, postępowanie lustracyjne, w sposób nie budzący żadnej wątpliwości, co podkreślił Sąd Okręgowy w uzasadnieniu swego orzeczenia, wykazało, iż jedna z siedmiu notatek sporządzonych przez funkcjonariusza jest nieprawdziwa (wytworzona przez funkcjonariusza zarówno w odniesieniu do niezaistniałego stanu faktycznego, jak i do informacji  uzyskanych jakoby od lustrowanego), który to fakt rodzi szereg wątpliwości co do prawdziwości informacji wpisywanych przez tego funkcjonariusza do pozostałych notatek odnośnie okoliczności spotkań, ilości i dat spotkań oraz informacji, które to lustrowany miał jakoby przekazywać funkcjonariuszowi.  W efekcie, w uzasadnieniu orzeczenia Sąd Okręgowy zawarł konkluzję, iż „(…) obecnie powszechnie wiadomym jest już fakt niejednokrotnego fałszowania przez Służby Bezpieczeństwa w ówczesnych czasach dokumentacji”.

 

Zasadą w pracy operacyjnej Służby Bezpieczeństwa było utrzymywanie kontaktu z TW jedynie przez funkcjonariusza prowadzącego takiego współpracownika. Jakiekolwiek kontakty innych funkcjonariusz z TW czy też zapoznanie się z przez nich z treścią zawartości Teczki Pracy TW, w tym przekazywanych przez niego informacji, musiały być dokumentowane wpisami tych funkcjonariuszy zawierającymi ich imię i nazwisko, stanowisko służbowe, datę oraz podpis.

Kolejną zasadą pracy operacyjnej Służby Bezpieczeństwa był obowiązek wprowadzania istotnych dla pracy operacyjnej informacji, zarówno do Teczki Pracy TW, jak i do teczki sprawy obiektowej. Sprawą obiektową było  nazwane postępowanie Służby Bezpieczeństwa mające na celu rozpracowanie osób organizacji, których to działalność została uznana przez organy bezpieczeństwa PRL, czy też inne organy polskiej Rzeczypospolitej Ludowej, za zagrażającą interesom państwa i porządkowi prawnemu lub łamiącym ten porządek. Odnosiło się to w szczególności do opozycji, związków zawodowych, stowarzyszeń i kościoła. Każdej sprawie obiektowej nadawano kryptonim.

 

Postępowania lustracyjne wykazują także istotne sprzeczności pomiędzy zawartością teczek pracy lustrowanych i teczek spraw obiektowych. Każda istotna informacja, przekazana przez lustrowanego Służbie Bezpieczeństwa i dotycząca rozpracowywanej przez tę służbę osoby lub organizacji, musiała być zamieszona zarówno w teczce pracy, jak i w teczce sprawy obiektowej obejmującej tę osobę lub organizację. Sądy stwierdzają niejednokrotnie, iż w teczce sprawy obiektowej podawano jako źródło danej informacji lustrowanego, podczas gdy w teczce pracy tego lustrowanego nie było jakiejkolwiek wzmianki w tym zakresie. Ta praktyka działała także w odwrotnym kierunku – pomimo zawarcia informacji w teczce pracy, w teczce sprawy obiektowej w całości pomijano treści i źródło tej informacji.

 

Kolejnym dowodem na fałszowanie dokumentacji przez funkcjonariuszy SB są częste przypadki kiedy to funkcjonariusz SB sam własnoręcznie sporządzał wykaz zadań do realizacji przez lustrowanego i ten wykaz własnoręcznie podpisywał pseudonimem lustrowanego - podrabiając jego podpis. Taką praktykę katowicki Sąd Okręgowy potwierdził w jednej ze spraw znanych autorowi poniższego opracowania z racji obrony lustrowanego.

 

Spotykaną praktyką przyjętą przez funkcjonariuszy Służby Bezpieczeństwa było także stosowanie powielających się sformułowań uzasadniających podjęcie przez lustrowanych współpracy, podczas gdy w przeważającej liczbie przypadków wobec lustrowanych stosowano szantaż. Funkcjonariusze jako powód podejmowania przez lustrowanych współpracy podawali, między innymi, poczucie odpowiedzialności za kraj, pobudki patriotyczne, popieranie polityki partii, pragnienie pomocy organom Służby Bezpieczeństwa w zachowaniu porządku i ładu itp.  Co ciekawe, w trakcie jednego z postępowań przed gliwickim Sądem Okręgowym, zeznający w charakterze świadka funkcjonariusz potwierdził, iż sformułowania takie funkcjonariusze stosowali celem uzasadnienia przesłanek, skłaniających do podejmowania współpracy ze Służbą Bezpieczeństwa. W rzeczywistości, najczęściej stosowaną formą szantażu była odmowa lub groźba odmowy paszportu. W latach 50, 60, 70 i 80 ubiegłego wieku, kiedy Europę Wschodnią oddzielała od Europy Zachodniej i części innych państw tak zwana „żelazna kurtyna”, paszport uprawniający do wyjazdów do tych krajów był jedyną możliwością poznania normalnie funkcjonujących społeczeństw, a także możliwością uzyskania za jedno- lub dwumiesięczną pracę rocznego lub dwuletniego wynagrodzenia otrzymywanego w PRL. Odmowa przyznania paszportu była szczególnie dotkliwa dla osób, które bez paszportu nie mogły podjąć lub kontynuować pracy zawodowej. Innymi formami szantażu było zagrożenie poborem do zasadniczej służby wojskowej (dwuletniej lub trzyletniej w przypadku Marynarki Wojennej), zagrożenie ujawnienia intymnych związków udokumentowanych przez Służby Bezpieczeństwa metodami operacyjnymi, odmowa wyjazdu za granicę na stypendium naukowe, czy też zagrożenie sankcjami wobec najbliższych – żony, męża, dzieci czy rodziców. W jednym z uzasadnień wyroku katowicki Sąd Okręgowy stwierdził, iż obecnie okolicznością powszechnie znaną  jest fakt, że to szantaż był jedną z metod pozyskiwania TW przez Służby Bezpieczeństwa.

 

Tutejsza Kancelaria reprezentuje swoich klientów postępowaniach lustracyjnych, w charakterze obrońcy osób lustrowanych.  Pomoc radcy prawnego lub adwokata w takim postępowaniu jest bardzo istotna, w szczególności z uwagi na często skomplikowane stanu faktyczne, niejednokrotną konieczność podejmowania inicjatywy dowodowej, w tym szczegółowej weryfikacji zeznań świadków (także funkcjonariuszy SB).

 



"Codex" Radcowie Prawni Kupilas, Krupa spółka komandytowa
ul. Karpacka 24/B16
43-300 Bielsko-Biała

Mapa dojazdu - kliknij
 

tel.: 33 822 16 87, 33 496 33 00
fax: 33 496 33 01
NIP: 5472142810, KRS: 0000419892
e-mail: 
biuro@kancelaria-codex.pl
godziny otwarcia: pn. - pt. od 7:00 do 17:00

Oddział w Szczyrku
ul. Salmopolska 5
43-370 Szczyrk
tel. 721 151 830, 609 501 604
e-mail: leszek.krupa@kancelaria-codex.pl
agnieszka.kupilas@kancelaria-codex.pl




Formularz kontaktowy

Zgodnie z art. 13 Rozporządzenia Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) 2016/679 z dnia 27 kwietnia 2016r. informujemy, iż Administratorem podanych przez Panią/Pana danych osobowych za pomocą formularza kontaktowego jest kancelaria "Codex" Radcowie Prawni Bożek, Kupilas, Krupa spółka komandytowa z siedzibą w Bielsku-Białej, ul. Karpacka 24 lok. B16, 43-300 Bielsko-Biała. Pani/Pana dane osobowe będą przetwarzane tylko i wyłącznie w celu złożenia drogą mailową lub telefoniczną odpowiedzi na zadane pytanie. Wybierając drogę kontaktu z nami za pomocą formularza kontaktowego, jednocześnie wyraża Pani/Pan zgodę na przetwarzanie swoich danych osobowych takich jak: imię, nazwisko, adres mailowy i telefon. Pani/Pana dane osobowe nie będą przekazywane innym odbiorcom danych osobowych. Pani/Pana dane osobowe będą przetwarzane tylko i wyłącznie do momentu zrealizowania celu, dla którego zostały zebrane. Ma Pan/Pani prawo dostępu do swoich danych osobowych, ich sprostowania, usunięcia lub ograniczenia przetwarzania, a także wniesienia sprzeciwu wobec przetwarzania. Jeśli ktoś naruszy bezpieczeństwo Pana/Pani danych osobowych, przysługuje Panu/Pani prawo złożenia skargi do Prezesa Urzędu Ochrony Danych Osobowych.

Strona korzysta z plików cookies zgodnie z Polityką Plików Cookies Zamknij